Jak nałożyć wosk na samochód?

Podobno woskowanie to najprzyjemniejsza czynność pielęgnacyjna przy samochodzie. Jak zabrać się za nakładanie wosku, by rzeczywiście dawało to frajdę, a nie było frustrującą przeprawą przez mękę?

Na rynku nie brakuje skutecznych preparatów, dzięki którym nasze auto nie tylko zyska efektowny wygląd, ale też zyska dodatkowe zabezpieczenie. Ochronna warstwa wosku nie tylko filtruje dostęp promieni UV (czyli opóźnia matowienie i „starzenie się” lakieru), ale też utrudnia osadzanie się brudu, ogranicza działanie czynników atmosferycznych czy wręcz zabezpiecza przed drobnymi uszkodzeniami mechanicznymi. Odpowiednie rodzaje wosku pomagają też w likwidacji małych zadrapań.

Jak często woskować nadwozie?

Częstotliwość nakładania wosku zależy od stosowanego rodzaju. Preparaty naturalne mają większą trwałość, sięgającą nawet parunastu tygodni. Z kolei najprostsze w nakładaniu woski syntetyczne  płynie lub sprayu wystarczają na znacznie krótszy okres. Generalnie jeśli chcemy dobrze dbać o nadwozie, to porządne woskowanie należy wykonać przynajmniej trzy razy w roku: przed zimą, na wiosnę i latem.

Korzystanie z opcji woskowania w myjniach automatycznych raczej mija się z celem, bo maszynowo natryskiwany preparat nie zapewnia większej ochrony. Najlepiej zlecić ręczne woskowanie – a jeszcze lepiej zabrać się za to samemu. Jak?

Czysto, sucho, ciepło

Pisaliśmy już o różnych rodzajach wosku. Po podjęciu decyzji należy zaopatrzyć się we właściwy dla danego wosku sprzęt, przygotować samochód i zarezerwować sobie odpowiednią ilość czasu. Pamiętajcie: im mniejsza wprawa i twardszy wosk, tym dłużej potrwa cała przyjemność.

Wosk nakładamy na dokładnie umyty i wysuszony samochód. Wyjątkiem od tego ostatniego są woski w sprayu na mokry lakier. Istnieją także substancje opatrzone hasłem „na brudny lakier” – ale nawet w tym przypadku chodzi jedynie o niewielkie zanieczyszczenia. Generalnie jednak zasada jest prosta: auto musi być czyściutkie i suche jak pieprz.

Najlepszym miejscem do pracy, zwłaszcza w chłodniejszym okresie, jest po prostu garaż. Pamiętajcie, że przy niskich temperaturach prawidłowe rozprowadzenie wosku będzie bardzo trudne – tym trudniejsze, im twardszy wosk wybraliśmy. Jeśli jest ciepło i pracujemy na świeżym powietrzu, to znajdźmy miejsce w cieniu. Należy unikać ostrych promieni słońca, optymalna temperatura otoczenia to około 20-25 stopni Celsjusza. Rozgrzany lakier powoduje szybsze zastyganie wosku, utrudniając późniejsze polerowanie.

Zabezpieczenie miejsca pracy

Polerowanie nadwozia utrudnia także wspomniana już wilgoć. Dlatego zalecamy wydmuchanie sprężonym powietrzem resztek wody z okolic uszczelek i wszelkich zakamarków. Jej rozmazanie po lakierze w trakcie woskowania niepotrzebnie utrudni całe zadanie.

Przed rozpoczęciem należy także zabezpieczyć wszystkie nie podlegające woskowaniu elementy. Zaklejamy uszczelki, plastikowe elementy, klosze świateł, krawędzie szyb i tym podobne miejsca, z których trudno będzie usunąć wosk. Można użyć folii, arkuszy papieru czy taśmy – ale takiej, którą można łatwo i bez śladu odkleić.

Nakładanie wosku

Tym łatwiejsze, im rzadsza substancja. W większości przypadków w komplecie razem z woskiem producent sprzedaje gąbkę do nakładania lub specjalny aplikator: okrągłą gąbkę z poręcznym uchwytem.

Osoby o stosownym doświadczeniu mogą skorzystać z polerki maszynowej. Do rozprowadzania wosku należy ustawić prędkość w zakresie 600-800 obr/min. Podkreślamy, że wskazana jest wprawa nie tylko w obchodzeniu się z samą maszyną, ale też generalnie doświadczenie z woskowaniem.

Wosk nakładamy kolistymi ruchami, lekko przyciskając gąbkę. Należy podzielić nadwozie na mniejsze elementy i pracować nad każdym z osobna: wcierając, a następnie polerując. Zaczynamy od góry i stopniowo schodzimy w stronę dolnych części. Możemy wydzielić np. dach, maskę, pokrywę bagażnika, poszczególne drzwi oraz nadkola. Warstwa wosku powinna być dość cienka, warto też pilnować zbliżonej grubości na wszystkich elementach nadwozia.

Polerowanie

Ten punkt programu właściwie jest wspólny dla każdego rodzaju wosku i stopnia wtajemniczenia nakładającego. Oczywiście różnice pojawiają się w zależności od łatwości polerowania i tendencji do powstawania smug, ale podstawy są takie same. Po odczekaniu kilku minut od nałożenia wosku, widoczny po tej czynności nalot delikatnie polerujemy miękką ściereczką z mikrofibry. W ten sposób ścieramy nadmiar wosku. Po parominutowej przerwie świeżą szmatką wykonujemy ostateczne polerowanie. Ponownie należy robić to delikatnie, by nie usunąć cienkiej, ochronnej warstwy wosku.

Inwestycja na przyszłość

Po zakończonej pracy pozostaje nam podziwianie jej efektów. Porządnie woskowany samochód nie tylko ładnie wygląda, ale także jego lakier przez dłuższy czas sprawia wrażenie świeżości. Przy ewentualnej odsprzedaży na pewno zrobi lepsze wrażenie niż zmęczone, porysowane nadwozie – a to z kolei może przełożyć się na korzyść czysto finansową.

Posted by Tomasz Ostrowski

Leave a reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *