Jak zmienić koło w samochodzie?

Przygoda z przebitym lub tracącym ciśnienie kołem może zdarzyć się każdemu. Taki problem oczywiście uniemożliwia jazdę, więc uszkodzone koło należy jak najszybciej wymienić. To prosta czynność, ale należy pamiętać o kilku podstawowych rzeczach. Oto, jak krok po kroku powinna wyglądać wymiana koła w samochodzie.

Bezpieczna zmiana koła

Przede wszystkim należy zatrzymać się w odpowiednim miejscu. Nie można ani stwarzać zagrożenia na drodze, ani przeszkadzać innym uczestnikom ruchu. Rzecz jasna dalsza jazda z uszkodzoną oponą nie jest wskazana, ale zawsze można powolutku dotoczyć się do bezpiecznego miejsca. Podłoże powinno być twarde i równe: podnośnik nie może ugrzęznąć w gruncie, a samochód nie może się stoczyć.

Bieg i ręczny

Dlatego samochód zostawiamy na biegu i zaciągamy hamulec ręczny. W przypadku automatycznej skrzyni biegów należy ustawić ją w pozycji P. Zablokowanie kół poprzez wrzucenie biegu (położenia P w automacie) oraz zaciągnięcie hamulca ręcznego ma jeszcze jeden cel: unieruchamia koło, przy którym pracujemy.

Zakładamy kamizelkę odblaskową i w odpowiedniej odległości – zależnie od warunków – rozstawiamy trójkąt ostrzegawczy. Pod koła drugiej osi podkładamy kliny lub kamienie, aby jeszcze lepiej zabezpieczyć samochód przed stoczeniem się z podnośnika. Jeśli pod ręką mamy za mało takich blokad, w pierwszej kolejności należy zablokować koło po przekątnej od wymienianego.

Najpierw poluzować, potem podnieść

Przed uniesieniem samochodu należy poluzować śruby mocujące koło. Dopiero, gdy możne je swobodnie odkręcać, podstawiamy podnośnik pod wyznaczone przez producenta samochodu miejsce pod progiem i unosimy auto – tak, aby uszkodzone koło uniosło się na parę centymetrów. Odkręcamy poluzowane śruby i zdejmujemy koło, zaczynając od góry. Można je teraz podłożyć pod próg, jako dodatkowe zabezpieczenie.

Pamiętajcie, że w niektórych przypadkach, zwłaszcza w przypadku obręczy z lekkich stopów, można napotkać specjalne śruby zabezpieczające przed kradzieżą. Wymagają one dedykowanej nakładki i dopiero do niej pasuje standardowy klucz do kół.

Najpierw opuścić, potem dokręcić

Po założeniu koła zapasowego dokręcamy śruby, ale nie z maksymalną siłą. Wystarczy, że poczujemy opór. Po takim przykręceniu śrub opuszczamy samochód z podnośnika i dopiero dociągamy wszystkie śruby – na krzyż, jak na filmie instruktażowym. Teraz wystarczy posprzątać po sobie, spakować wszystko do bagażnika (pamiętajcie o trójkącie!) i można ruszać w dalszą drogę.

Kontrola ciśnienia i wulkanizator

Przy pierwszej nadarzającej się okazji należy sprawdzić ciśnienie w świeżo założonym kole. Bywa, że leżący w bagażniku „zapas” nie trzyma ciśnienia na odpowiednim poziomie. Należy też możliwie szybko zadbać o naprawę uszkodzonej opony bądź kupno nowej. Lepiej mieć co założyć przy kolejnej usterce czy przebiciu.

Koło dojazdowe

Jeśli nasz samochód nie jest wyposażony w pełnowymiarowe koło zapasowe, tylko w tzw. koło dojazdowe, należy bezwzględnie przestrzegać wyznaczonego ograniczenia prędkości. Trudno je przegapić, bo stosowne naklejki są umieszczone na feldze – może to być 80 km/h, ale może też zaledwie 50 km/h. W przypadku takiego koła, mniejszego i węższego niż standardowe, tym bardziej należy szybko zadbać o wymianę na pełnowymiarowe.

A jak sobie poradzić, jeśli samochód nie ma żadnego koła zapasowego? O tym już wkrótce na naszym blogu.

Posted by Katarzyna Piotrowska

Dodaj odpowiedź