Aplikacja mobilna Ucando

Niedobory półprzewodników, wzrost cen surowców czy problemy z transportem spowodowały, że w 2021 roku nastąpił duży spadek produkcji samochodów, czego skutki odczuwa dziś wielu polskich kierowców. Chcąc kupić nowe auto elektryczne trzeba uzbroić się w cierpliwość i zapłacić nieco więcej niż jeszcze kilka lat temu. Jednak koszty takiego zakupu zwracają się bardzo szybko i to z nawiązką. Czy warto więc kupić auto elektryczne w 2022 roku? Spójrzmy na to przez pryzmat przeciętnego właściciela samochodu elektrycznego.  

Przewidywania na 2022 rok

W 2021 roku zarejestrowano w naszym kraju blisko 7 100 samochodów elektrycznych, co stanowi wzrost o 93 proc. w porównaniu do roku poprzedniego. Taki wynik robi wrażenie, jednak sprzedaż aut napędzanych wyłącznie prądem nadal jest znikoma patrząc przez pryzmat m.in. Skandynawii czy Europy Zachodniej. Największy wpływ na niewielki popyt na auta elektryczne mają przede wszystkim ich wysokie ceny, a także ograniczony zasięg tego typu aut oraz znikoma nadal infrastruktura punktów ładowania w Polsce.

Producenci liczą jednak, że impulsem do szybszego rozwoju rynku EV na Wisłą będzie ogłoszony latem 2021 roku rządowy program dotacji do zakupu aut elektrycznych i wodorowych „Mój elektryk”. Program ten daje możliwość otrzymania z NFOŚiGW bezzwrotnej dotacji na zakup fabrycznie nowego auta elektrycznego i wodorowego kategorii M1, których cena (koszt nabycia) nie przekracza 225 000 zł (limit cenowy nie dotyczy posiadaczy Karty Dużej Rodziny). Dotacja wynosi do 18 750 zł, natomiast w przypadku rodzin z trójką lub większą liczbą dzieci pomoc finansowa może wynieść nawet 27 000 zł.

Koszty użytkowe samochodu elektrycznego

Myśląc o tym, czy warto kupić auto elektryczne, warto wziąć pod uwagę koszty eksploatacji tego typu pojazdu. Elektryki to o wiele prostsze konstrukcje w porównaniu do aut napędzanych silnikami spalinowymi. Układ napędowy w aucie elektrycznym składa się z jednostki elektrycznej oraz akumulatorów, pozbawiony skomplikowanego systemu wtrysku paliwa, zaawansowanej skrzyni biegów, turbosprężarki oraz wielu innych złożonych elementów. Mniejsza ilość systemów, części mechanicznych i podzespołów oznacza mniejszą szansę na awarię, przez co koszt użytkowania takiego auta znacząco spada.

Ponadto w aucie elektrycznym nie ma konieczności wymiany m.in. oleju silnikowego czy filtrów paliwa. Wymieniany jest jedynie płyn chłodzący baterie, który pozwala utrzymać akumulatorom odpowiednią temperaturę. Taka wymiana odbywa się średnio co 4 lata. Wymianie podlega również olej w przekładni napędowej. W tym przypadku częstotliwość serwisowania zależy w głównej mierze od producenta danego modelu samochodu (np. Tesla zaleca wymianę oleju co 160 000 km). Nie można zapominać także o hamulcach, których zużycie jest znacznie mniejsze ze względu na częstsze “hamowanie silnikiem”, które służy do odzyskiwania energii.

Koszty użytkowe samochodu elektrycznego

Żywotność akumulatorów

Baterie litowo-jonowe wykorzystywane w samochodach elektrycznych powstają na bazie tej samej technologii, którą stosuje się do produkcji m.in. baterii znajdujących się w naszych smartfonach. Jedyna różnica między nimi jest taka, że te samochodowe składają się z tysięcy ogniw litowo-jonowych. Akumulatory stanowią najdroższy element w całej konstrukcji samochodu elektrycznego (ich cena maleje z każdym rokiem).

Większość producentów obejmuje gwarancją swoje baterie, która średnio wynosi ok. 8 lat. Nie oznacza to jednak, że po upływie tego czasu baterie nadają się wyłącznie do wymiany. Najczęściej ich wydajność spada wówczas poniżej 70 proc. w stosunku do nowego akumulatora. Generalnie jednak baterie wytrzymują znacznie dłużej niż okres trwania gwarancji.

Domowe ładowanie

Naładowanie baterii za pomocą ładowarki do gniazdka domowego 230 V od zera do pełna może zająć nawet ponad 30 godzin. Na pewno jest to znacznie wolniejszy sposób ładowania, ale za to najtańszy i dużo bardziej wygodny. Podłączamy auto do ładowania wieczorem, a rano baterie są naładowane na poziomie, który zapewni bezproblemowe korzystanie z pojazdu w ruchu miejskim przez cały dzień.

Koszt ładowania w domu z gniazdka zależy od konkretnej taryfy energii elektrycznej oraz modelu samochodu, a w zasadzie pojemności jego akumulatorów. Przykładowo, taryfa to G11 ze stałą ceną prądu wynoszącą ok. 60 gr za 1 kWh, a samochód to jeden z najpopularniejszych obecnie modeli w Polsce, czyli Nissan Leaf, którego pojemność akumulatorów wynosi 40 kWh.

Mnożąc pojemność akumulatorów, czyli 40 kWh, z ceną prądu wynoszącą 60 gr za 1kWh w taryfie G11 koszt pełnego ładowania wynosi 24 zł. Według producenta pełna bateria Nissana pozwala na przejechanie dystansu 270 km. Jeśli chodzi o czas ładowania, to domowe gniazdko 230 V zapewnia ładowanie z mocą 2.2-3 kWh, co oznacza ok. 13-18 godzin ładowania.

Domowe ładowanie auta elektrycznego

Punkty ładowania w trasie i na mieście

Niestety nie da się zabrać ze sobą w trasę domu z ładowarką. Można jednak skorzystać z punktów ładowania, których jest z roku na rok coraz więcej w całej Polsce. Oczywiście ładują one znacznie szybciej niż odbywa się to w prywatnym domu, jednak trzeba za to zapłacić nieco więcej.

W zależności od operatora punktu ładowania i typu ładowarki stawki mogą być różne. Ładowanie samochodu ze stacji z prądem przemiennym (AC) jest tańsze i kosztuje ok. 1-1.5 zł za 1 kWh, natomiast stacja z prądem stałym (DC) jest nieco droższa, a cena za ładowanie wynosi ok. 2-3.5 zł za 1 kWh.

Zasięg, czyli ile przejedziesz

Obecnie średni zasięg w pełni elektrycznego samochodu powszechnie dostępnego na rynku wynosi około 290 km.

Największy zasięg w 2022 roku oferuje:

  • Tesla Model S Long Range – 637 km
  • Tesla Model 3 Long Range – 614 km
  • Ford Mustang Mach-E – 610 km

Zasięg najpopularniejszych aut elektrycznych w Polsce:

Zniżka na części samochodowe

Opublikowane przez Grzegorz Kinczewski

Odpowiedz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.