Wymiana płynu hamulcowego

Nie jest to prosta operacja, ale w przypadku starszych samochodów, bez rozbudowanych systemów elektronicznych w rodzaju ABS, doświadczony kierowca może z powodzeniem wykonać ją we własnym zakresie. Ale nie samodzielnie – bo do pomocy potrzebna będzie jeszcze jedna osoba.

Przed rozpoczęciem wymiany należy zaopatrzyć się w odpowiednią ilość nowego płynu hamulcowego (z reguły litr-półtora), pojemnik na zużyty płyn, gumową rurkę oraz strzykawkę i klucz do odkręcenia odpowietrzników. Sprawdzamy też, czy dostęp do nich wymaga zdjęcia kół.

W trakcie wymiany nowy płyn będzie mieszał się ze starym, dlatego powinniśmy korzystać z płynu hamulcowego tej samej klasy. Trzeba też korzystać z fabrycznie zamkniętych opakowań – płyn w otwartym wcześniej pojemniku błyskawicznie traci swoje właściwości i wlewanie go do układu po prostu nie ma sensu.

Podczas pracy należy zachować szczególną ostrożność i unikać kontaktu żrącego płynu ze skórą, a także z polakierowanymi elementami nadwozia samochodu.

Kolejność spuszczania płynu

Ustawiamy samochód na podnośnikach i zdejmujemy wszystkie cztery koła – jeśli wymaga tego dostęp do odpowietrzników. Operację rozpoczynamy od odkręcenia zbiorniczka wyrównawczego pod maską i odciągnięcia strzykawką z wężykiem jak największej ilości starego płynu. Bezpiecznie zlewamy go do przygotowanego zbiornika. Poziom uzupełniamy świeżym płynem.

Następnie zabieramy się za usuwanie płynu i odpowietrzanie układu. Po kolei pracujemy przy wszystkich czterech kołach, rozpoczynając od tego położonego najdalej od pompy hamulcowej. Zazwyczaj jest to prawy tył, następnie zajmujemy się lewym tyłem, prawym przodem i lewym przodem.

Spuszczanie i odpowietrzanie

Na odpowietrznik zakładamy gumową rurkę, a jej drugi koniec umieszczamy w pojemniku na zużyty płyn. Ważne, by jej końcówka była zanurzona w cieczy – dzięki temu do układu nie dostanie się powietrze. Teraz do akcji wkracza pomocnik: kilkakrotnie naciska pedał hamulca, a następnie – na nasz znak – przytrzymuje go w pozycji wciśniętej. Wówczas odkręcamy odpowietrznik.

Do pojemnika powinna spłynąć niezbyt czysta ciecz, z bąbelkami powietrza. Zakręcamy odpowietrznik i dajemy pomocnikowi sygnał, by ponownie „podpompował” pedałem i następnie przytrzymał go w pozycji wciśniętej. Odkręcamy odpowietrznik i spuszczamy kolejną partię płynu. Czynność powtarzamy, aż w rurce pojawi się czysty płyn, bez pęcherzyków gazu. Następnie przechodzimy do kolejnych kół, zachowując tę samą kolejność działania.

Komunikacja i poziom

Bardzo ważne są tu dwie rzeczy. Pomocnik puszcza pedał hamulca tylko na nasz wyraźny znak, gdy odpowietrznik jest zakręcony! Po drugie pilnujemy dolewania nowego płynu do zbiorniczka wyrównawczego.

Puszczenie pedału przy otwartym odpowietrzniku bądź zassanie powietrza przez zbiornik wyrównawczy przekreśli całą pracę i trzeba będzie od nowa odpowietrzać układ. Jeśli pomocnik puści pedał, gdy odpowietrznik będzie otwarty, a rurka zanurzona w starym płynie, to układ z powrotem zassie zużytą ciecz. Warto tu uważać i ustalić jasny sposób komunikacji.

Nowsze samochody

W nowych samochodach pojawia się szereg elektronicznych rozwiązań, które utrudniają bądź nawet uniemożliwiają wymianę płynu hamulcowego we własnym zakresie. System ABS wymaga zastosowania sprzętu, który pod ciśnieniem odsysa zużytą ciecz. Częstokroć konieczne jest też użycie komputera diagnostycznego, dzięki któremu można otworzyć zawory w hydraulicznym układzie ABS/ESP. Właściwie każde nowoczesne rozwiązanie rodzi trudności przy „domowych” pracach nad układem hamulcowym – jak chociażby elektryczny hamulec postojowy.

Wymiana podciśnieniowa

Wymiana pod ciśnieniem zawsze eliminuje ryzyko pozostawienia resztek starego płynu w układzie, a także gwarantuje dobre odpowietrzenie. Pozostałości zużytej cieczy oczywiście obniżają temperaturę wrzenia nowego płynu.

Podciśnieniową wymianę płynu możemy także wykonać we własnym zakresie. Najprostsze zestawy można kupić już za niespełna 100 złotych. Przy ich użyciu nie musimy prosić drugiej osoby o pomoc – sprężarka sama wysysa zużyty płyn, nie trzeba „pompować” pedałem hamulca.

Praca z taką „odsysarką” jest jedynym sposobem na samodzielną wymianę płynu w samochodzie z systemem ABS. Trzeba jednak pamiętać o innej kolejności pracy przy poszczególnych kołach. W przypadku ABS zaczynamy od tego najbliżej pompy hamulcowej (zazwyczaj lewy przód). Będziemy potrzebowali też większej ilości świeżego płynu.

Utylizacja i okresowe kontrole

Niezależnie od metody, zużyty płyn trzeba zutylizować. Na pewno nie nadaje się on do powtórnego użycia, więc należy go oddać do Punktu Selektywnego Zbierania Odpadów Komunalnych albo po prostu zostawić w warsztacie zajmującym się wymianą.

Pamiętajmy też przede wszystkim, że jeśli nie jesteśmy pewni własnych umiejętności, to nie próbujmy wymiany na własną rękę. Od stanu układu hamulcowego zależy bezpieczeństwo nasze oraz innych uczestników ruchu drogowego, więc czasami lepiej zwrócić się do fachowców. Zwłaszcza, jeśli nasze auto jest wyposażone w liczne układy elektroniczne, podnoszące poziom bezpieczeństwa.

Pomiędzy wymianą – uzależnioną nie tylko od upływu czasu i przebiegu, ale też naszego stylu jazdy czy warunków, w jakich parkowany jest samochód – warto okresowo sprawdzać poziom płynu w zbiorniczku wyrównawczym. Polecamy robić to co około 1000 kilometrów i uzupełniać braki w razie potrzeby. Rutynowe sprawdzanie pomoże też wychwycić ewentualne nieszczelności, skutkujące dużymi ubytkami.

Posted by Daniel Bień

Dodaj odpowiedź