Zima to trudny czas dla wszystkich samochodów, jednak to o dieslach mówi się, że właśnie zimą przechodzą najcięższą próbę? Skąd się to bierze? Powodem jest, rzecz jasna, ich napęd, a dokładniej stosowany w nich olej napędowy. To właśnie paliwo okazuje się najsłabszym ogniwem każdego diesla przy niskich temperaturach. Co możesz na to poradzić? Jak powinieneś dbać zimą o swojego diesla?

Uważaj na jakość paliwa, które lejesz do baku

Skoro paliwo w dieslach stanowi zimą ich najsłabsze ogniwo, naturalnym jest, że to właśnie na nie powinieneś w pierwszej kolejności zwrócić uwagę. Jeśli nawet nie przywiązujesz na co dzień większej wagi do tego, co wlewasz do swojego baku, zimą powinieneś całkowicie zmienić to niezdrowe przyzwyczajenie. Mimo tego, co utrzymuje wielu kierowców, jakość paliwa, a zwłaszcza oleju napędowego, dość wyraźnie zależy od jego dystrybutora. Dlatego mniej więcej od listopada do marca staraj się tankować jedynie na markowych stacjach paliw, nawet jeśli ceny tam będą wyższe niż „na stacji za rogiem”. W ostatecznym rachunku to się po prostu opłaci.

Stosuj depresatory do oleju napędowego

Wybierając olej napędowy od renomowanych dystrybutorów, ograniczasz ryzyko, że wlejesz sobie do baku kilka litrów czystych problemów, jednak nadal nie możesz mieć całkowitej pewności, że problemy te nie wystąpią. Żeby prawdopodobieństwo ich ograniczyć do poziomu bliskiemu zera, będziesz musiał zastosować kilka dodatkowych zabiegów, wśród których na pierwszy plan wysuwa się stosowanie tzw. depresatorów, czyli specjalnych dodatków do oleju napędowego, które zapobiegają wytrącaniu się poszczególnych frakcji z paliwa, a w konsekwencji problemów z rozruchem – możliwych zwłaszcza zimą.

Dobrej jakości depresator, jak np.:

jest w stanie wyraźnie obniżyć temperaturę krzepnięcia oleju napędowego, a także zapobiec wytrącaniu się kryształków parafiny i gęstnieniu paliwa. Dzięki temu poranne problemy z rozruchem powinny zostać wyraźnie ograniczone, choć bez stosowania się do pozostałych zasad, sam depresator może po prostu nie wystarczyć. Co to za zasady?

Utrzymuj wysoki poziom paliwa w baku

Jednym z największych zagrożeń dla wszystkich diesli podczas zimy jest woda. Chodzi tu nie tylko o wodę w oleju napędowym, ale po prostu o wodę w baku. A ta do baku dostaje się zawsze, gdyż korek wlewu paliwa nigdy nie zapewnia 100% szczelności. Woda dostaje się do baku wraz z powietrzem, a pod wpływem temperatury skrapla na ściankach, by następnie zamarzać i tworzyć korki lodowe. Im więc mniej paliwa wlewasz do baku, tym więcej miejsca pozostawiasz dla wilgotnego powietrza.

Wymieniaj filtr paliwa

Woda w baku to także woda w filtrze paliwa. Filtr doskonale wychwytuje każdą wilgoć i gromadzi ją w sobie aż do wymiany. Co to oznacza dla samochodów z napędem Diesla podczas zimowych mrozów? Może dojść do zamarznięcia zawilgoconego filtra paliwa, a tego typu korka lodowego pozbyć się jest bardzo, ale to bardzo trudno.

Zapobiec zamarzaniu filtrów możesz jednak dzięki ich częstej wymianie. Wymień swój filtr paliwa na nowy późną jesienią, a przez całą zimę powinieneś mieć spokój z tym właśnie elementem układu paliwowego. Pamiętaj tylko, aby nowy filtr był dobrej jakości i przede wszystkim spełniał wymagania producenta auta.

Zniżka na części samochodowe

Opublikowane przez Piotr Żaczek

Odpowiedz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *